sobota, 27 kwietnia 2013

Will you be there

Nie spodziewałam się tak szybkiego powrotu od poprzedniej notki. Ale chcąc nie chcąc jak już zrobiłam nowe zdjęcia, stwierdziłam, że warto by je pokazać. I nie spodziewałam się także, że podczas półgodzinnego spaceru zrobię ich jakieś trzysta, z których ponad 30 nada się do publikacji. Mam nadzieję na coraz częstsze takie powroty, szczególnie kiedy teraz będę miała więcej czasu, bo wyczekiwane, nadchodzące w żółwim tempie wolne dni już wkrótce. Póki co wracam do biologii i pozdrawiam! :)





































2 komentarze:

  1. Ale mam tyły w czytaniu notek o.O
    Niesamowicie klimatyczne, dwa pierwsze mi się podobają. :)

    OdpowiedzUsuń

@GT - Tyler